kontakt

Sprawozdanie z imprezy

WAKACYJNA WŁÓCZĘGA

Suwalszczyzna 15-23 sierpnia 2008

Piątek, 15.08.2008

Impreza rozpoczęła się w piątkowe popołudnie.
Na zbiórce, na parkingu pod kościołem w Rajgrodzie stawiły się cztery załogi: dwa okazałe patrole GR, wyprawowy LR Discovery i marnie wyglądający w tym zestawieniu jeep cherokee organizatora. Piąta zapisana załoga zapowiedziała przez telefon dołączenie do imprezy dopiero rano następnego dnia.
Po krótkim zapoznaniu się i pamiątkowych zdjęciach ruszyliśmy w drogę do miejsca biwakowego, nad Jeziorem Rajgrodzkim, gdzie spędziliśmy pierwszą, bardzo burzliwą noc (ulewa, błyskawice i grzmoty trwały kilka godzin).

Sobota, 16.08.2008

Plan pierwszego dnia został zmieniony na prośbę uczestników pragnących zwiedzić twierdzę w Osowcu. Zamiast więc na północ ruszyliśmy na południe zaliczając jednak wcześniej kawałek fajnej trasy wokół Jeziora Rajgrockiego.
Zwiedzanie twierdzy trwało około dwóch godzin. Potem, w małej knajpce w pobliżu, zjedliśmy obiad, podczas którego dołączyła do nas oczekiwana od rana załoga daihatsu rocky'ego i ruszyliśmy zaimprowizowanym skrótem na północ w stronę Kanału Augustowskiego, aby szybko wjechać na wcześniej zaplanowaną, właściwą trasę imprezy.
Jak to w takich wypadkach bywa, "skrót" przemienił się w kilkudziesięciokilometrowe błądzenie po łąkach nad Biebrzą. Jak się okazało, wiele dróg istnieje tylko na mapach. W terenie, w ich miejscu rosną podmokłe chaszcze. Dodatkową trudność stanowi konieczność omijania chronionych obszarów Biebrzańskiego Parku Narodowego. Słońce paliło niemiłosiernie (temperatura dochodziła do 38°C), a przy każdym uchyleniu szyb do samochodów wdzierały się roje gryzących owadów.
W efekcie na miejsce drugiego noclegu nad Jeziorem Sajno przybyliśmy mocno zmęczeni już po zachodzie słońca.

Niedziela, 17.08.2008

Pierwszym celem niedzielnej jazdy była Studzieniczna, w której to miejscowości zwiedzaliśmy sanktuarium i próbowaliśmy wody ze studni mającej moc uzdrawiającą według legend.
Potem był długi odcinek przez Puszczę Augustowską, aż do miejscowości Kukle nad Jeziorem Pomorze. Tam spędziliśmy kolejną noc integrując się nieco przed snem przy ognisku i zapiekance z ziemniaków i pieczonej kiełbasce.

Poniedziałek, 18.08.2008

Naszą podróż rozpoczęliśmy od próby swych sił w kajakach. Okazję stanowiła niezwykle malownicza rzeczka Kuniejanka, którą płynęliśmy od Jeziora Pomorze do Jeziora Kunis i z powrotem. Potem ruszyliśmy do Sejn, gdzie zakosztowaliśmy regionalnych potraw, a chętni zwiedzili miejscowe zabytki.
Z Sejn nasza trasa prowadziła nad jezioro Boksze, gdzie czekało kolejne miejsce biwakowe.

Wtorek, 19.08.2008

Ładne miejsce biwakowe oraz obfitość ryb sprawiły, że postanowiliśmy dłużej pozostać nad Jeziorem Bogsze. Dzień wypełniły nam zabawowa rywalizacja w zaimprowizowanych konkurencjach oraz wycieczka do Puńska - stolicy polskich Litwinów. Oprócz tego było grzybobranie, kąpiele w jeziorze i wędkowanie.
Jazdę na czas wygrała załoga Sławka i Borysa. Oni też najlepiej strzelali z wiatrówki. W jeździe precyzyjnej (wożenie wody) najlepiej poszło załogom Ignaca i Karola oraz Izy i Przemka.

Środa, 20.08.2008

Tego dnia ruszyliśmy przez Sejny w stronę granicznego z Litwą jeziora Gaładuś. Potem przebijaliśmy się wzdłuż granicy na północ korzystając z rzadko uczęszczanych dróg i dróżek po polskiej i litewskiej stronie, aby w końcu dojechać na kolejny biwak w pobliżu miejscowości Becejły nad jeziorem Szelement Mały.

Czwartek, 21.08.2008

Na czwartek przypadła najpiękniejsza część trasy. Był to odcinek niemal prawdziwie górski. Najpierw przejechaliśmy przez Suwalski Park Krajobrazowy z najgłębszym polskim jeziorem Hańcza. Potem na północ i równolegle do granicy przez Wiżajny do Stańczyków, gdzie po obejrzeniu słynnych mostów spędziliśmy kolejną noc nad jeziorem.

Piątek, 22.08.2008

W piątek trzy załogi postanowiły zakończyć udział w imprezie i mniej więcej w połowie zaplanowanej na ten dzień trasy, w miejscowości Filipów odłączyły się. Resztę drogi (wzdłuż Rospudy) pokonały więc już tylko dwa pojazdy. Ich załogom również zatęskniło się już do cywilizacji i dlatego ostatni nocleg (poprzedzony drinkami, bilardem i tenisem stołowym) spędziliśmy w Augustowie w Hotelu Leśniczym.

Sobota, 23.08.2008

To był już dzień indywidualnych powrotów do domu. Rozstanie nastąpiło po śniadaniu.

Zapraszamy do obejrzenia i zdjęć.

Zdjęcia Izy Zdobylak:

 

Zdjęcia organizatorów: