kontakt

Sprawozdanie z imprezy

Zlot Ostatkowo-Walentynkowy

Krzyczki, 14-15.02.2009

naklejka

Zlot miał charakter kameralnej, integracyjnej imprezy towarzyskiej.
W sobotę (pierwszego dnia) uczestniczyło w nim 20 pojazdów, których załogi rywalizowały w dwóch klasach: zawansowanej i turystycznej.

Przygotowane trasy składały się z "dojazdówek" pokonywanych według road-book'a (klasa turystyczna) lub mapy (klasa zaawansowana) oraz odcinków specjalnych o bardzo zróżnicowanym charakterze. I tak:

OS 1 stanowił trasę pełną zakrętów, dołków i górek na sztucznie ukształtowanym torze off-road. Konkurencja była typową "czasówką", ale aby nieco ograniczyć niebezpieczeństwa wynikające ze zbyt szybkiej jazdy załogi dodatkowo musiały przewieźć w całości dwa surowe jajka w zamkniętym naczyniu.

Na OS 2 trzeba było zdobyć trzy "pieczątki" perfidnie rozmieszczone między drzewami w pagórkowatym terenie.

Podobnie na OS 3, ale tutaj uczestnicy mieli do czynienia z prawdziwym bagnem, po którym w zasadzie bez wyciągarki nie dało się poruszać. Na OS 4 można się było popisać odwagą i umiejętnościami pokonując strome podjazdy i zjazdy na wyrobiskach piaskowni.

Okazało się, że wszystkie przygotowane konkurencje zostały zaliczone przez większość załóg i o kolejności w ostatecznej klasyfikacji decydował czas "przejazdu z jajkami" (OS1).

A oto zdobywcy pierwszych lokat:

Rozdanie pucharów odbyło się podczas wieczornego balu karnawałowego, który był równie ważnym, jak jazda terenowa, punktem programu. Odbyła się na nim nawet dodatkowa, niezależna konkurencja - wybór najlepiej przebranych (był to bal przebierańców) pani i pana, którymi uznano: Marlenę Malinowską (Kleopatra) i Michała Rapackiego (Szkot).

Niedzielna zabawowa rywalizacja (drugi dzień) przebiegała zdecydowanie bardziej leniwie. Szalony bal do rana zebrał swe żniwo... Odbył się jednak zaplanowany turniej kobiet obejmujący jazdę pań po torze (OS 1) (zwyciężyły wspólnie panie: Magda Rapacka i Joanna Fornalczyk) i turniej strzelecki (wygrała Kasia Skórniewska).

Potem chętni mogli również odbyć konną przejażdżkę, korzystając z oferty ośrodka Piknik 44, w którym gościliśmy.

Zapraszamy do obejrzenia fimu i zdjęć:

Zdjęcia Piotra Czarneckiego:

 

Zdjęcia Zdzisława Andrzejewskiego: