kontakt

Sprawozdanie z imprezy

Zlot Andrzejkowy - Góry Swiętokrzyskie

(28 - 29.11.2009)

z rywalizacją o puchar Dragon Winch.

Nagrodę ufundowała także firma "U Szwagrów"
z Rajca Szlacheckiego koło Radomia.

Bazą zlotu był komfortowy hotel Paradiso, położony na skraju Suchedniowa. Korzystaliśmy tam z noclegów i wyżywienia oraz bawiliśmy się na wyluzowanej (stroje wieczorowe nie obowiązywały) zabawie andrzejkowej.

W zlocie wzięło udział 28 załóg. W większości były to dwuosobowe zespoły męsko-damskie lub całe rodziny z dziećmi (były też trzy pieski).

Przygotowana na sobotę, zabawowa rywalizacja o Puchar Dragon Winch odbywała się drużynowo w dwóch klasach: turystycznej i zaawansowanej oraz w jednej indywidualnej. Drużyny liczyły od dwóch do sześciu pojazdów (uczestnicy sami się dobierali) i jechały po tych samych trasach (z możliwością objazdów najtrudniejszych odcinków) podzielonych na trzy części: dojazd (według road-book'ów) do Łagowa, pętla po okolicach Łagowa (według mapy) oraz powrót do Suchedniowa (według road-book'ów) - razem około 190 km. Dodatkowo, pod Łagowem, do zaliczenia było kilka konkurencji sprawnościowych (między innymi czasówka na zaimprowizowanym torze). Korzystaliśmy tam również z pysznego posiłku polowego, przygotowanego przez gospodarstwo agroturystyczne Pana Zdzisława Pacygi.

Trasy miały charakter raczej turystyczny i właściwie tylko dwa fragmenty (strome podjazdy i zjazdy, które można było pominąć korzystając z łatwiejszego wariantu drogi) mogły dać satysfakcję zwolennikom mocnej jazdy. Nie oznacza to jednak, że było całkiem łatwo; listopadowe błotko znacznie opóźniało przejazdy, a krótki dzień sprawił dodatkowo, że część jazdy odbywała się w warunkach nocnych... Było więc sporo załóg, które nie zaliczyły znacznych odcinków trasy lub, ze względu na konieczny pośpiech i ciemności, nie nacieszyły oczu ładnymi widokami Gór Świętokrzyskich i mogły odczuwać pewien niedosyt. Nie powinny się jednak martwić - cała trasa została wyznaczona po drogach publicznych (gminnych, powiatowych i wojewódzkich) i zawsze można ją indywidualnie pokonać, korzystając z wydanych road-book'ów i map.

O 20.00 rozpoczął się bal andrzejkowy, na którym - mimo zmęczenia trudami rajdu - wyluzowana zabawa trwała prawie do rana. Wszystkim dopisywały humory i myślę, że do gustu przypadła taneczna muzyka prezentowana z dużym wyczuciem i profesjonalizmem przez DJ'a. W każdym razie parkiet niemal ciągle pełen był tańczących par, solistek i solistów...

O 22.00 ogłoszone zostały wyniki, które publikujemy poniżej oraz rozdane puchary i nagrody ufundowane przez głównego sponsora Firmę Abilus z Krakowa - generalnego dystrybutora marki Dragon Winch (puchary i nagrody za I, II i III miejsce w klasyfikacji indywidualnej) oraz firmę "U Szwagrów" z Rajca pod Radomiem (nagroda za najlepszy wynik na "czasówce").

W niedzielę daliśmy uczestnikom odpocząć, dlatego odprawa dla chętnych na przygotowane wycieczki odbyła się dopiero o 11.00, a wyjazd o 11.30. Kilka załóg pojechało w stronę Zagnańska, Samsonowa, Krasnej, Sielpii Wielkiej i Rudy Malenieckiej, aby zobaczyć najstarszy dąb Polsce (Zagnańsk), ruiny huty z czasów Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego (Samsonów), rezerwatu dzikiego ptactwa (rozlewiska Krasnej), Muzeum Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego (Sielpia Wielka) i kuźnicy (Ruda Maleniecka), a kilka do Krzemionek, aby zwiedzić neolityczną kopalnię krzemienia oraz do Bałtowa, aby zobaczyć Park Jurajski.

A oto wyniki zabawowej rywalizacji:

KLASYFIKACJA DRUŻYNOWA:

KLASYFIKACJA INDYWIDUALNA:

W trialu najlepsze czasy uzyskali:

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć.

Zdjęcia Izy Chrabąszcz:

Zdęcia Piotra Czarneckiego:

 

Zdjęcia Grzegorza Biernata: