kontakt

Sprawozdanie z imprezy


Rumunia bez pośpiechu 45+

Maramuresz i Bukowina, 6-21 lipca 2013

Zgodnie z nazwą, impreza polecana była wszystkim, którzy sami chcieli decydować o czasie spędzonym w samochodach, tempie jazdy i jej celu, przy czym ten ostatni wcale nie musiał być kolejnym, wielkim off-roadowym wyzwaniem (następnym szczytem lub błotną przeprawą), lecz, na przykład, knajpką z regionalnym jedzeniem... 45+ to był preferowany wiek uczestników.

W wyprawie wzięło udział 15 załóg (28 osób).

Wszystko zaczęło się od spotkania w Zyndranowej (w Beskidzie Niskim), skąd w niedzielę, po jedno lub dwudniowej integracji (zależnie od terminu przyjazdu), podzieleni na grupy i wyposażeni w nawigację GPS od organizatora ruszyliśmy na południe bocznymi dróżkami, oglądając prawdziwą Słowację i Węgry. Celem było węgierskie pole namiotowe w pobliżu granicy z Rumunią, gdzie czekały nas kolacja i kolejna porcja integracji i nocleg we własnych namiotach.

W poniedziałek wjechaliśmy do Rumunii. Pierwszym celem było Satu Mare, gdzie zaplanowane były wymiana pieniędzy, krótkie zakupy i zwiedzanie. Potem, w grupach ruszyliśmy już trasą opracowaną w Przewodniku Offroad RO-1.

Składała się ona z 11 etapów o długości od 63 do 122 km. Każdy zaczynał się i kończył w miejscach nadających się na biwaki.

Miały różne stopnie trudności i było na nich wszystko: błotko, głębokie koleiny, strome podjazdy i zjazdy, kamieniste wąwozy, piękne widoki i turystyczne atrakcje.

Wszystkie - dzięki nawigacji GPS przygotowanej przez organizatora - można było modyfikować i skracać oraz omijać trudniejsze odcinki - zależnie od indywidualnych preferencji.

Możliwość ta okazała się bardzo trafiona; każdy mógł jechać w odpowiednim dla siebie tempie i samodzielnie wybierać miejsca noclegów. Pozwoliła ona również uniknąć przestojów w sytuacjach koniecznych napraw samochodów (było ich kilka).

Spowodowała, co prawda, rozproszenie grup na znacznym obszarze, ale w wyznaczonym terminie wszyscy dotarli do celu wyprawy - Nowego Sołońca - polskiej wioski w Bukowinie.

Zapraszam do obejrzenia filmu oraz zdjęć.

Wojtek Bednarczyk

Film Kamila Tasakowskiego:

Zdjęcia Beaty Jakubowskiej:

 

Zdjęcia Darka Kucińskiego:

 

Zdjęcia organizatora: