strona główna
kontakt

Sprawozdanie z imprezy

naklejka

Zlot miał charakter wypoczynkowy i rodzinny, stawialiśmy - przede wszystkim - na zabawę. Wzięło w nim udział dziewięć załóg.

Bazą był Leśny Dworek, ładnie położony w Górach Świętokrzyskich, na terenie parku krajobrazowego.

Przyjmował on uczestników już od czwartkowego popołudnia, aby mogli się spokojnie przygotować balu sylwestrowego, który rozpoczął się o 20.00.

Oczywiście były na nim pyszne dania (m.in. pięć gorących, swojskie wędliny, sałatki, ciasta i napoje) oraz szampan na powitanie Nowego Roku i mocniejszy alkohol.

Muzykę do tańca zapewniał DJ, któremu niestety raczej nie udało sie trafić w gusta uczestników. Mimo tego, tańce trwały jeszcze długo po przywitaniu Nowego Roku...

W piątek po późniejszym, noworocznym śniadaniu, zaliczyliśmy turystyczną trasę do Nowej Słupii i piesze wejście na Święty Krzyż - do najstarszego w Polsce sanktuarium - celu pielgrzymek królów w czasach, gdy o Częstochowie nikt jeszcze nie słyszał.

Do Leśnego Dworku wróciliśmy na obiad o 15.00. Po nim był czas na odpoczynek do 19.00, kiedy to rozpoczął się grill. Z powodu mrozu nie wytrwaliśmy jednak długo na powietrzu i - znacznie też skracając leśne, piesze podchody - przenieśliśmy się na salę, gdzie zabawa trwała jeszcze prawie do 2.00 w nocy.

W sobotę po śniadaniu wybraliśmy się na offroadowe szlaki w Górach Świętokrzyskich. Pokonaliśmy 21 trasę Rajdu Nieustającego z Cisowa do Suchedniowa. Zwykle jest ona trudna, ale mróz znacznie ją ułatwił - tylko kilka razy użyliśmy lin do holowania i wyciągarek...

Do Leśnego Dworku wróciliśmy na obiad, a potem (po odpoczynku) była kolejna zabawa - tym razem wieczór włoski; włoskie dania na stole i włoska muzyka do tańca...

W niedzielę śniadanie oficjalnie zakończyło nasz zlot i do 12.00 opuściliśmy Leśny Dworek ze wspólną obietnicą, że jeszcze tu kiedyś wrócimy.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć uczestników i organizatora.

Wojtek Bednarczyk

Copyright © Polski Offroad Sp. z o.o.